W połowie listopada 2009 zacząłem uzupełniać terminarz (cotygodniowy plan zajęć). Teraz jest koniec stycznia i oceniam moje trzymanie się planu działania za dobre, choć niewystarczające. Ważne cele, choć wyznaczone i zapisane, nie są przeze mnie realizowane.
Niektóre z czynności przychodzi mi łatwo robić, a do niektórych nie mogę się zabrać. Zastanawiałem się nad przyczynami i znalazłem ich kilka:
- brak szczegółowego planu poszczególnych zadań
- duży poziom trudności niektórych zadań
- braki doświadczenia
- brak umiejętności oceniania
- blokady psychiczne (strasznie brzmi, ale to po prostu opory przed niektórymi czynnościami)
- słabo zwizualizowane marzenia
- niewystarczająca motywacja
- brak nagradzania siebie (małe nagrody za wykonanie trudnych zadań)
- słaba siła woli
Szczegółowe omówienie wszystkich wymaga serii artykułów, dlatego teraz skomentuję je krótko. Być może zrobię w przyszłości z tego serię i omówię je dokładnie, bo przyda się to osobom mającym podobne problemy i chcącym je rozwiązać. Napisz w komentarzu, jeśli przyda Ci się kilka porad, objaśnień jak ja sobie z nimi radzę.
Brak szczegółowego planu poszczególnych zadań
Przykładowo – zapis w terminarzu brzmi: „blog prywatny”. Jednak nie wiadomo co w tym blogu mam robić. Konieczne jest szczegółowe określenie zadań do wykonania. Bez tego gapiłbym się w blog i zastanawiał, co można by zrobić. Dobrego planu jednak nie ustalę bez strategii, bo muszę wiedzieć, co chcę osiągnąć. Od tego należy więc zacząć – od ustalenia strategii, a potem celów. Jednak oprócz celów potrzebna jest też lista zadań z „instrukcją wykonania”.
Duży poziom trudności niektórych zadań
To skutecznie zniechęca każdego, ponieważ każdy ma swój poziom trudności po przekroczeniu którego nie wie co i jak robić. Jedyny sposób na to jaki znam, to siąść w skupieniu, poświęcić na to tyle czasu ile trzeba, a jeśli jest wymagane, to nawet poduczyć się (poćwiczyć rozwiązanie zanim się uda poradzić sobie z problemem).
Przykładowo – pisanie TEGO właśnie wpisu na blogu sprawia mi trudność (tak, tego, który właśnie czytasz ;) ). Myśląc o tym, wpadł mi do głowy pomysł, że być może ułatwiłoby mi zadanie spytanie kogoś o opinię jeszcze w trakcie pisania. Czuję, że dodało by mi to motywacji (siły) i nie odczuwałbym tego jako trudne zadanie.
Czy Ty tak robisz? Masz jakieś dodatkowe wskazówki? Napisz w komentarzu, dzięki.
Braki doświadczenia
Prawie zawsze, gdy bierzemy się za coś nowego, towarzyszy nam uczucie niepewności. Czy sobie tym razem poradzimy? Jak to nam wyjdzie? Czy będzie łatwe? Czy osiągniemy zamierzony efekt? To efekt braku doświadczenia.
Dlaczego to przeszkoda? Jeśli będziemy trzymać się przeświadczenia, że mamy za mało doświadczenia by działać, to nigdy nie pozbędziemy się tego strachu.
Im częściej coś ćwiczymy, tym lepsze mamy doświadczenie i tym mniejsze obawy. Wraz z doświadczeniem i pozytywnymi rezultatami rośnie nasze poczucie wartości i pewność, że następnym razem będzie lepiej.
Dlatego dobrze jest pokonywać strach wywołany brakiem doświadczenia, ponieważ właśnie działanie może nas tego strachu pozbawić na przyszłość. Warto też, po każdym udanym zadaniu, zapamiętać co nam pomogło w sukcesie i przypominać sobie to przed kolejnym nowym zadaniem, by zmniejszyć siłę strachu spowodowanego małym doświadczeniem lub jego brakiem.
Brak umiejętności oceniania
Oceniania czego? Poziomu trudności, czasochłonności, opłacalności, ryzyka itp.
Jeśli zadanie wydaje Ci się zbyt trudne, aby się nim zająć, to najprawdopodobniej wynika to bardziej ze stopnia złożoności niż z poziomu trudności. Podziel wtedy zadanie na mniejsze fragmenty (etapy), a każdy z nich wyda Ci się łatwy do wykonania. Jak najłatwiej zjeść słonia? Po kawałku ;).
Jeśli zadanie wygląda na czasochłonne i masz wrażenie, że nie zdążysz go wykonać w wyznaczonym czasie, to zostawiaj sobie nieco więcej czasu na jego wykonanie, np. pół godziny lub godzinę więcej.
Ja wpisałem sobie w terminarzu jeden termin na nadrabianie zaległości. To na wypadek, gdybym nie zdążył wykonać zaplanowanych zadań. Daje mi to komfort panowania nad kolejką zadań, które zajmują mi danego dnia tylko tyle czasu ile zaplanowałem, a jeśli potrzebują więcej, to dokańczam je również w zaplanowanym momencie (dniu).
Jeśli czynność prawdopodobnie jest mało opłacalna, to zdeleguj ją na kogoś, czyj czas jest mniej kosztowny niż Twój. Jeśli Ty zrobisz to zadanie w trzy godziny, ale tak samo szybko i dobrze poradzi sobie z tym inna osoba, za połowę mniejsze wynagrodzenie, to jest ekonomicznie uzasadnione oddelegować to zadanie tej osobie.
Blokady psychiczne
Strasznie brzmi, ale to po prostu opory przed niektórymi czynnościami.
Słabo zwizualizowane marzenia
Gubimy z oczu właściwy cel danej czynności, przez to mamy małą siłę motywacji. Brak wizji nagrody nie daje wystarczającej ilości pozytywnego podekscytowania.
Zapominamy, że to co robimy, to nie po to, by się tego pozbyć, lecz by przybliżyć się do naszych marzeń. Przy małych czynnościach nie widać, że one nas przybliżają do marzeń, ale jeśli nie przybliżają, to może nie ma sensu tego robić?
Jeśli to co masz robić jest wystarczająco ważne, to powinieneś o tym pamiętać przed rozpoczęciem zadania. Da Ci to siłę i zapał do realizacji.
Niewystarczająca motywacja
Motywacja jest niezbędna do każdego działania. Pisałem o tym we wpisie „Jeśli masz CEL, to masz motywację„.
Brak nagradzania siebie
(Małe nagrody za wykonanie trudnych zadań.)
Negatywne nastawienie do niektórych czynności wymaga nagradzania się za ich wykonanie.
Słaba siła woli
Wolę można ćwiczyć. Jak mięśnie. Jeśli ma być sprawna, musi być trenowana jak muskulatura. Kilka pompek nie wystarczy ;).